Tumblelog by Soup.io
Newer posts are loading.
You are at the newest post.
Click here to check if anything new just came in.

July 02 2014

fluffysnuffs
12:24
Tak na szybko. Udały mi się tabaczane zakupy. Poza znanymi Viking Spear, SG Firedance kupiłem też 4 nowości, dwie od Samuela Gawitha i dwie Fribourg & Treyer. I tak od S.G.: Scotch Black, którą testowo wziąłem w zastępstwie Vikinga Dark oraz Bouquet - niesamowita kompozycja, która jeszcze nie raz będzie gościła w moim nosie.

Snuff F&T zawitał u mnie w postaci produktów: High Dry Toast (bo dawno w nosie dobrego toasted snuffu nie miałem) oraz Dr J.R. Justice - niesamowita jak Bouquet kwiatowo-perfumowa, ale bardzo dobra, lekka i nie mdląca.
Tags: tabaka snuff SG F&T

May 29 2014

fluffysnuffs
14:42

Pierwsze wrażenia - Viking Menthol

Na szybko, po paru pierwszych zażyciach: mentolowy, w tle czuć jeszcze chyba jakąś miętę, zdecydowanie słabszy niż Viking Dark, czy Spear. Jeśli moje odczucia się nie zmienią, to uznam VM za najlepszą mentolówkę w kategorii medium menthol.

May 07 2014

fluffysnuffs
11:37

Jak rzucić palenie z pomocą tabaki.

Nie palę od ponad 1,5 roku. Paliłem wiele lat i pod koniec potrafiłem spalić paczkę dziennie, czasami trochę więcej. Do tego paliłem fajkę od czasu do czasu i shishę. Więc sporo. Rzuciłem bez namowy ze strony innych, nie z powodu finansów, czy zdrowia. Jeśli chcesz rzucić palenie, musisz znaleźć coś, co faktycznie w papierosach cię irytuje. Dla mnie był to smród. Palacz nie czuje jak śmierdzi, albo czuć nie chce, ale jest na to sposób - spalcie paczkę papierosów w zamkniętym pomieszczeniu, przebywajcie w nim kilka godzin i nie wietrzcie pomieszczenia. Następnie zapakujcie np. t-shirt w foliowy worek - najlepiej z zamknięciem strunowym. Otwórzcie na następny dzień i powąchajcie - dla innych palacz śmierdzi znacznie gorzej!

Ale nie dla każdego smród będzie powodem rzucenia palenia, więc musisz znaleźć własny powód - ważny dla Ciebie, nie innych. Kiedy już zapadnie decyzja musisz zastanowić się, czy rzucasz od razu i bez pomocy innych środków (tabletki, gumy, itp.), czy stopniowo i ze wspomaganiem. Możesz spróbować tabletek z cytyzyną - kiedyś mi pomogły, ale łatwo też nie było, no i do palenia wróciłem po pół roku. Tabaka jako jedyna sprawiła, że do papierosów nie mam ochoty wracać.

Tabaka?

Tabaka lub snuff, to zmielony i przefermentowany tytoń z aromatycznymi dodatkami. Gatunków jest wiele, aromatów setki, jeśli nie tysiące. W Polsce najlepsze tabaki dostanie się w kilku sklepach online i na Allegro. W trafikach znaleźć można tylko kilka kiepskich wyrobów - nie polecam.

Ponieważ tabaka jest wyrobem tytoniowym, zawiera nikotynę. Są tabaki z jej mniejszą i większą zawartością - niestety z opakowania nie wynika z czym masz do czynienia, więc musisz posiłkować się opiniami i recenzjami znalezionymi w internecie.

Dlaczego tabaka?

Tabaka nad gumami, czy tabletkami ma tą zaletę, że jest i przyjemniejsza w zażyciu i znacznie tańsza. Dostarcza cały czas nikotynę, ale w mniejszych, bardziej terapeutycznych, dawkach. Nad papierosami góruje pod każdym względem. Ceny małych opakowań zaczynają się dosłownie od 3-4zł i dla początkującego tabaczarza, wystarczy to na ok. 2 tygodnie, zatem w 10zł zmieścisz się z miesięcznym zapotrzebowaniem. Jeśli będziesz potrzebował więcej (lubisz/musisz zażyć częściej, więcej), to potrzebujesz ok. 25g tabaki - koszt to ok 17-23zł i w tej cenie dostaniesz już naprawdę dobre jakościowo produkty. Na początku nie zużyjesz na pewno więcej niż te 25g tabaki.
Kolejną zaletą jest jej aspekt zdrowotny - nie ma potwierdzonego działania rakotwórczego - prawdopodobnie dawki nikotyny są zbyt małe, by poważnie zaszkodzić. Nie mniej jednak, przy częstym zażywaniu możesz uświadczyć podrażnienie błon śluzowych nosa.

Tabaka jest więc tania, w wielu "smakach" i znacznie mniej szkodliwa, niż papierosy. Oczywiście ponieważ zażywa się ją donosowo, użytkownik nie śmierdzi i nie truje otoczenia.

Jak zacząć?

Po pierwsze - poczytaj o tabace, obejrzyj film na YT, żeby mieć pojęcie jak ją zażywać, czego nie robić, itd. Na początku nie rezygnuj całkowicie z papierosów, ponieważ Twój organizm przyzwyczajony jest do odpowiedniej dawki nikotyny. Dlatego pierwsze dwa dni pal normalnie - ewentualnie staraj się trochę ograniczyć. Zażywaj  między papierosami i przy okazji 2-3 papierosów tabakę, dosłownie kilka razy na dobę, w małych ilościach - tak, aby Twój nos przyzwyczaił się do snuffu. Później stopniowo zmniejszaj ilość papierosów, starając się zastępować je tabaką - zamiast papierosa, nie pomiędzy nimi. Po tygodniu, może dwóch, zauważysz, że już tak do palenia Cię nie ciągnie i w końcu, we własnym tempie zrezygnujesz z papierosa. W tym czasie dobrze jest zaopatrzyć się w 3 tabaki - mało nikotynową, średnią i mocną. Ponieważ w miarę jak będziesz rezygnował z papierosów, Twój organizm będzie walczył o znaną mu dawkę nikotyny.

Osobiście polecam na początek jakieś wyroby Samuela Gawitha lub schmalzlery od firmy Bernard. Jedne i drugie są świetne w aromacie i można znaleźć pozycje z mniejszą i większą zawartością nikotyny. Schmalzlery są specyficzne, ale dla palacza powinny być przyjemne, również ze względu na zawartość nikotyny, która w schmalzlerach jest uwalniana jakby dłużej i stopniowo. Unikaj tabak mentolowych, ponieważ mają często bardzo niewiele nikotyny a potrafią podrażnić nos do nich nieprzyzwyczajony. Nie będę proponował konkretnych tabak, bo to kwestia gustu. Na pewno możesz sprawdzić The Viking Dark - tabaka bardzo mocna, mi się przydała. Bernard Brasil Fresco, doppelt-fermentiert są też bardzo dobre. McChrystal's Smokres Blend i Tonque Quit - stworzone dokładnie jako pomoc dla palaczy a przy tym z neutralnym aromatem.

Jak skończyć?

Jeżeli nie chcesz zażywać nikotyny w żadnej postaci, to stopniowo zmniejszaj ilości tabaki i jej moc - tabaka praktycznie nie uzależnia fizycznie - nie znam takiego przypadku, więc rzucić tabaczenie jest banalnie łatwo. Miej jakąś tabakę w pogotowiu jednak w pierwszych miesiącach niepalenia, bo głód nikotynowy może się pojawić i papierosy zaczną kusić na nowo. Ja tabaczę cały czas, raczej ze względu na aromat i spokojne nerwy - papierosy mnie nie interesują, wracać do nich nie chcę, ale wolę mieć pewność, że nie zacznę palić. Przez ponad 1,5 roku zażywania tylko 2 razy miałem mocniej podrażnioną śluzówkę, która się oczywiście zregenerowała w ciągu 1-2 tygodni (trzeba wtedy zmniejszyć ilość tabaki lub zaprzestać na ten czas snuffać).

Na koniec - o czym pamiętać zażywając tabakę.

Tabaka, to wyrób tytoniowy - mniej szkodliwy od papierosów, ale na pewno nie pozostaje obojętna dla organizmu zażywana przez długi czas - brak zarejestrowanych przypadków raka nie świadczy o jej 100% nieszkodliwości.
Tabaka, to szlachetna używka, ale budząca złe skojarzenia, gdy zażywasz ją na ulicy. Dlatego nigdy nie używaj żadnych rurek, snorterów i innych gadżetów kojarzących się z narkotykami. Miej przy sobie zawsze chusteczki - tabaka wypływa z nosa po pewnym czasie i musisz się jej pozbyć. Naucz się umiejętnie zażywać i pozbywać tabakę z nosa zanim użyjesz jej w miejscu publicznym. 
Tabaki o przyjemnych aromatach, mentolowe, miętowe mogą poprawić Twój oddech, ale ciężkie tabaki czysto tytoniowe (np. Viking dark) mogą powodować nieprzyjemny zapach z ust - miej tego świadomość (jeśli to duży problem, to zamień Vikinga Dark na np. Vikinga Spear - ta sama moc, ale aromat mięty znany z gum do żucia).

Pewnie najlepiej rzucić palenie i uwolnić się całkowicie od nikotyny, ale rzucenie palenia nie jest łatwe i lepiej się nie męczyć przy tym, poza tym, niektórzy mogą nie chcieć rezygnować z nikotyny i jej działania - ja lubię działanie nikotyny w ilościach, jakie otrzymuję z tabaki i zmieniać tego nie zamierzam. Jeśli jednak nigdy nie paliłeś, to nie zaczynaj z tabaką, bo po co wyrabiać sobie niekoniecznie zdrowy nawyk.

March 06 2014

fluffysnuffs
09:31
7791 cb8a 500

Z czystej ciekawości spróbowałem snus, na początek porcjowany, bo nie byłem do końca świadomy jego mocy. Otóż tabaka jako zamiennik papierosów jest dobra, jednak to niższy (moim zdaniem) poziom nikotyny, a jednak czasami miewam chwile, gdy mój organizm przypomina mi o tym, że od nikotyny mimo wszystko jest uzależniony i np. w bardzo stresujących chwilach żąda ode mnie czegoś więcej niż tabaki. Za tytoniem fajkowym muszę poczekać aż zrobi się cieplej, bo mam zwyczaj zapalania fajki wieczorem na balkonie, nigdy w domu. Pomyślałem więc, że do tego czasu snus może się sprawdzić. Pierwsze wrażenia nie są ani negatywne, ani pozytywne. Sporo szczypania w ustach, dość dziwny smak (tu akurat mój wybór, bo pewnie tradycyjny, czy z bergamotką będzie przyjemniejszy w odbiorze), trochę słony, trochę goryczki i spore uderzenie nikotyny. Jeszcze spróbuję tradycyjnego, luzem - pewnie ettana i generala innego. Nie mniej jednak czując moc, nie polecam komuś, kto nie jest uzależniony od nikotyny, wręcz mocno odradzam.
Tags: snus

February 28 2014

fluffysnuffs
12:29
2291 3f36 500

JK Snuff Vanilla

Gdy tabaka opiera się na pojedynczym aromacie, ciężko zostać zaskoczonym (chyba, że użyty aromat jest wybitnie zły, czy chemiczny). Ostatnią taką tabaką jaką próbowałem był ylang-ylang WoS'a i był dobry, ale to jednak mało skomplikowany aromat. Wanilia od JK Snuff również niczym nie zaskoczy, ot tytoń virginia z dodatkiem aromatu waniliowego.

Tabaka zamknięta jest w 7g puszce, która jest mocna i ładna - również prosty nadruk na etykiecie jest estetyczny (Samuel Gawith powinien spojrzeć na etykiety konkurencji). Po otwarciu czuć od razu zapach wanilii i jakby orzechy włoskie.

Tabaka jest bardzo jasna, zmielenie średnie, wilgotność średnia. Zażywa się przyjemnie. W nosie czuć w pierwszej chwili wanilię, która w miarę jak słabnie odkrywa przed nami aromat tytoniu, z lekko orzechową nutą. Przy większej szczypcie potrafi nawet trochę zakręcić w nosie. Aromat utrzymuje się dość długo a na finiszu staje się dość słodki i budyniowy (waniliowy budyń dosłownie). Całość jest przyjemna, ale to jednak tylko wanilia (a raczej wanilina) i ponad to co opisałem, niczym więcej tabaka ta nie zaskoczy.

Na chwilę obecną nie mam porównania z waniliowymi tabakami innych producentów, ale subiektywnie JK Vanilla jest przyjemną tabaką. Wolałbym, żeby finisz nie był tak słodki a poza wanilią były faktycznie orzechy włoskie, które dodałyby więcej wytrawności tej tabace. Kto wie, może JK wyprodukuje za jakiś czas Vanilla & Nuts?

February 27 2014

fluffysnuffs
09:22

Kuzyn prezesa grafikiem w Samuel Gawith...

Nowe opakowania tabak Samuela Gawitha, które pojawiły się już na puszkach są tragiczne i nic tutaj nie usprawiedliwia obranej drogi graficznej. Z prostych i estetycznych puszek, zrobiły się tandetne, z grafiką kojarzącą mi się z tanimi winami. W dodatku, to co producent zrobił ze wspaniałą Wild Duck zakrawa na wieczne potępienie. Z ciemnego tytoniu o bogatym aromacie, zrobili zwykłą jasną tabakę z aromatem skóry i kurzu (jak to bywa u SG) z dodatkiem mięty pieprzowej. Nowe puszki wyglądają okropnie, jakby klientem docelowym były dzieci w wieku 14-17 lat. Jakieś kwiatki, słabe fonty i zero pomysłu przy niektórych aromatach. Na przykład taki Silky Dark - tabaka, która jest właściwie Vikingiem Dark ma opakowanie jakby tam była lekka kwiatowa tabaka a nie k..wa twardy i szorstki Viking! Od Samuela kupowałem w miarę często Wild Duck, Firedance i Elmo's Reserve - nowych puszek nie kupię, bo tabaka jako szlachetniejsza od papierosów używka zasługuje na lepszą prezentację, poziom snuffu - w mojej ocenie - mocno spadł, więc pozostaje liczyć, że chociaż słynnego Elmo nie zmienią...

February 25 2014

fluffysnuffs
12:46
1376 9110 500

The Viking Dark

Mój prywatny numer jeden na liście tabak. Jedyna tabaka, bez której nie wyobrażam sobie dnia. Nigdy nie nudzi, nigdy nie męczy aromatem, zawsze zasili nikotyną. Zawsze ta sama jakość. Na miesiąc zamieniłem ją na McChrystal's Smokers Blend, ale to jednak nie to samo i z radością wróciłem do Vikinga.

Jaki jest Viking Dark? To przede wszystkim najlepszy z rodziny Vikingów (ocena subiektywna). To tabaka brutalna, prosta i męska do bólu. Odrzuci wielbicieli lekkich mentolowych wyrobów i zabije fanów tabak kwiatowych. Osoby nigdy nie mające styczności z nikotyną zostaną obezwładnione po pierwszym zażyciu. To prawdziwy tabaczany Wiking. Twardy i bezwględny - to właśnie najlepsze cechy tego snuffa.

Dark ma dziwny aromat. Mocny tytoń, paloność (nie wędzonka, czy coś podobnego do tabak toasted - po prostu coś spalonego), aromaty ziemiste, może pewna domieszka orzechowa, czy torfowa - ciężko naprawdę określić ten aromat. Jeśli przypadnie on do gustu, to ciężko się przyczepić - jest bardzo neutralny w odbiorze, przez to nie męczy w codziennym odbiorze.

Faktem jest, że ta tabaka nie jest takim aromatycznym majstersztykiem jak osławione Elmo's Reserve, ale jej urok polega na prostocie i mocy. To idealna tabaka dla uzależnionych od nikotyny i poszukujących codziennej używki o męskim charakterze. Idealna w dużych szczyptach :)

Szczerze polecam.
fluffysnuffs
12:05
Pierwsze wrażenia po zażyciu JK Snuff Vanilla - początek po zażyciu tabaki tytoniowo-waniliowy (wanilia w połączeniu z virginią wydaje się być całkiem naturalna - choć nie jest, bo gdyby była, były by widoczne czarne pozostałości po ziarnach wanilii). Finisz jest długi, słodki i budyniowy - dosłownie długo utrzymuje się w nosie aromat waniliowego budyniu.

Ogólnie pierwsze wrażenia bardzo dobre. Przyjemna tabaka na poprawę humoru. Niska zawartość nikotyny. Puszka bardzo ładna i poręczna, bezproblemowa przy otwieraniu.

February 12 2014

fluffysnuffs
13:13
1289 cb98 500

Viking Blonde

Viking, marka tabak, wśród których znajduje się wspaniała tabaka do codziennego zażywania - Viking Dark, oraz bardzo dobry miętowy odpowiednik - Spear. Nawet specyficzny brzoskwiniowy wariant Vikinga może się podobać a przynajmniej wywołać jakieś emocje. Blonde kupiłem ponieważ w kilku miejscach w internecie znalazłem informację, że jest to SP, które lubię i spodziewałem się, że Viking mógł zrobić całkiem przyjemny snuff tego typu.

Wielkie było moje rozczarowanie, gdy przekonałem się, że Viking Blonde, to nic innego jak bardzo słaba, czysta Virginia. Całkowicie pozbawiony aromatu, ledwo wyczuwam tutaj tytoń, ewentualnie czasami pojawia się na chwilę jakiś skórzany aromat. Poza tym, mało nikotyny, mało doznań organoleptycznych, po 10 sekundach od zażycia zapomina się, że ma się tabakę w nosie... Nie wiem, czy celem było stworzenie Vikinga dla kobiet, czy też może sprzedaż czystego tytoniu jako bazy do blendów, ale tabaka sama w sobie, to absolutnie nic specjalnego i to był mój pierwszy i ostatni raz, gdy kupiłem Viking Blonde.

Nie polecam nikomu, chyba, że ktoś lubi blendować tabaki, wtedy ma bazę, na której można działać, ewentualnie dla miłośników baaardzo delikatnych tabak niearomatyzowanych.

Dla mnie jest to najgorsza tabaka marki The Viking. Chcesz spróbować Vikinga - kup którąkolwiek inną tabakę, tylko nie Blonde.

January 31 2014

fluffysnuffs
11:26
6469 a7bf
Mam ostatnio jakąś wenę na zażywanie tabak do bólu tradycyjnych. Zima sprzyja również cięższym aromatom a od dłuższego już czasu miałem ochotę na latakię - niestety w domu mam zakaz fajeczki, więc za latakiowym dymem poczekać musiałbym przynajmniej do wiosny. Na szczęście jest Molens de Kralingse, który tabaki wyrabia w swoich starych, tradycyjnych młynach. Szkoda tylko, że opakowanie jest ochydne i nijak pasuje do reszty klimatu dawnych lat... Nie mniej jednak Latakia Ao 1860 - bardzo przyjemna.

January 24 2014

fluffysnuffs
12:09
7671 1913 500
Ludwig Sternecker Straubinger Schmalzler
Pierwsze wrażenia: niesamowity schmalzler, który ma szansę trafić do mojej listy regularnie zażywanych tabak - może nawet jako tabaka codzienna? Na pewno będę go polecał każdemu wielbicielowi schmalzlerów...
fluffysnuffs
10:15
1297 7395 500

The Viking Peach

Tabaki The Viking są bezkompromisowe. Zdecydowanie można je albo kochać, albo nienawidzić. Viking Brown, był jedną z pierwszych tabak, jakie zakupiłem i udowodnił mi, że pewnych tabak początkujący zażywać nie powinni. Viking Dark okazał się idealną tabaką codzienną, pomógł mi rzucić palenie, nigdy się nie nudzi, wracam do niego regularnie i dopiero po ponad roku zmieniłem tabakę codzienną (na McChrystal's Smokers Blend). Viking Spear okazał się przyjemną miętową tabaką, dla niektórych pewnie równie dobrze sprawdzającą się jako codzienny snuff. W końcu skusiłem się na brzoskwiniowego Vikinga...

Z puszkami zamykanymi próżniowo jest problem, ponieważ tabaka nabiera aromatu dopiero po kilku dniach, lub jeśli zostawi się ją na noc otwartą. Więc pominę pierwsze wrażenia zaraz po otwarciu. Nie były one najlepsze niestety. Był to zasadniczo pierwszy zawód związany z marką The Viking.

Po około tygodniu otworzyłem puszkę ponownie. Aromat był już bardziej stonowany i przyjemniejszy dla nosa. Należy jednak zaznaczyć, że Peach, to specyficzna tabaka, której aromat po zwietrzeniu nie jest już tak chemiczny jak na początku, ale też nie jest to aromat brzoskwiń, jakiego by się oczekiwało. To raczej sfermentowana, lub zgniła brzoskwinia, która w sumie z prawie czarnym tytoniem dobrze współgra. O ile można ten aromat polubić a tabaka z czasem wcale nie męczy, tak niestety w głowie nie pojawia się myśl o ponownym kupnie.

Poleciłbym tego Vikinga osobom lubiącym owocowe aromaty i ciężki tytoń z odrobiną zapachu fermentujących owoców. Ciężko jednak zrozumieć, czemu ze wszystkich aromatów owocowych Viking zdecydował się właśnie na brzoskwinię. Nie próbowałem jeszcze Vikinga Menthol i Blonde, ale mogę się założyć, że Peach, to najsłabsza z tabak tego producenta. Można spróbować, pewnie po czasie nawet polubić, ale pewnie zakup zakończy się jako jednorazowa przygoda.

January 23 2014

fluffysnuffs
13:43
5157 533f 500

McChrystal's The Original And Genuine

Nie jestem wielkim fanem tabak mentolowych. Znaczna większość "mentolówek" ma stanowczo za dużo mentolu a za mało aromatów tytoniowych, to powoduje, że są one w odbiorze dość płaskie i nudne. Czasami jednak człowiek ma ochotę na mentolowe orzeźwienie, czy to latem by przez chwilę poczuć chłód, czy też zimą, by pobudzić się w kolejny szary dzień.

Jestem otwarty na kolejne aromaty tabak, więc przyszedł moment, gdy do mojego nosa trafiła słynna O&G McChrystal's. Jeżeli ktoś uważa, że mentolówki Poeschla są dobre, powinien spróbować tego cuda. Tak właśnie powinny wyglądać wszystkie mentolowe tabaki. Czuć tutaj nie tylko mentol, ale również tytoń (i to dobry), odrobinę kamfory, goździków i innych korzenno-orzechowych nut. Aromat jest złożony, receptura oparta o naturalne składniki a jej skład niezmienny od ponad 80 lat. Nie znajdzie się chyba tabacznik, któremu by O&G nie smakowała.

Tabaka ma bardzo dobrą cenę, dostępna jest w dużych 21-gramowych i małych  5g puszkach - estetycznych i prostych, łatwo się otwierających, nigdy nie robiących problemów przy otwieraniu. Tabaka jest też zawsze dostępna w sprzedaży.

Sam nie mógłbym zażywać mentolowej tabaki codziennie (nawet próbowałem z O&G, jednak śluzówka nie wytrzymała tygodnia), ale po Original and Genuine sięgam dość często. Jedyną mentolową tabaką, która może jej dorównać jakością aromatu jest L260, przy czym tabaki Hedgesa nikt nie będzie chciał snuffać tak często jak O&G :)

Szczerze polecam, nawet osobom, które za mentolowymi tabakami nie przepadają.
Older posts are this way If this message doesn't go away, click anywhere on the page to continue loading posts.
Could not load more posts
Maybe Soup is currently being updated? I'll try again automatically in a few seconds...
Just a second, loading more posts...
You've reached the end.

Don't be the product, buy the product!

Schweinderl